Palmtop.pl

Licznik trafień

sobota, 14 listopada 2009

Semana Santa #2: Stwór omniowaty w Maladze









niedziela, 1 listopada 2009

Śpiączka

Ta piosenka towarzyszy mi od jakiegoś czasu. Ten post miał być długi i głęboki. Tak się niestanie, bo oto dotrwaliście do jego końca. Głos oddaję Comie. Listopad. Endżoj.


piątek, 30 października 2009

Wiadomość z Zaświatów

Co robię w Piątkowy wieczór? Ponieważ Omnia nie chce do mnie przyjechać, to wziąłem się za porządkowanie Gmaila, a tak naprawdę chciałem znaleźć pewnego maila, którego nie znalazł i w niedziele rano niejaki Stefan opierdoli mnie za to. Zapędziłem się w poszukiwaniach bardzo daleko w przeszłość.

Mamy 28.01.2009. Jutro mam pociąg do Berlina, spotykam się z Martinem, a pojutrze mam samolot do Malagi. Omnia pomaga Hensowi napisać konspekt do jego pracy magisterskiej, a konkretniej tłumaczy  (Omnia jest tłumaczką) z polskiego na polski coś co Hens znalazł w Internecie. Generalnie Hens chciał wysłać tę kombinację jego konspektu oraz tzw. 1 rozdział tak jak było, ale Omnia stwierdziła, że to się nie nadaje. Hens chce, aby jedna praca magisterska zaliczyła mu seminarium a na drugiej uczelni była tą właściwą. Tyle, że praca jest w rozsypce, tematycznie średnio pasuje na obie uczelnie i trzeba wycisnąć z niej sensowny konspekt. Dzięki Omnia.

Więcej o tym okresie w poście "Na wariackich papierach".

Mamy około 28 września 2009 roku. Dokładnie w dniu, w którym praca magisterska trafiła do dziekanatu UW z podpisami, dowiaduje się od Mariusza, że mój promotor właśnie zmarł. Promotor z tej drugiej uczelni, ale tej samej pracy.

Mamy 30 października 2009, zbliża się święto zmarłych, a ja dostaję maila z Raju. Z prawdziwego Raju. Wśród nie przeczytanych wiadomości znajduję mail od zmarłego promotora, gdzie prosi mnie o kontakt we wrześniu, kiedy miałem wrócić na uczelnie i kontynuować pisanie pracy. Pozdrawia mnie, uważa, że znajomość hiszpańskiego może być cenna po powrocie do kraju. Smutno mi się zrobiło, bo pomyślałem sobie, że jestem przeklęty. Równowaga, udało mi się oddać pracę do dziekanatu w ostatniej chwili i w tym momencie zmarł mój „drugi” promotor.

W jego ostatnim mailu do mnie był jeszcze załącznik PPS o wymownej nazwie „Z Raj”. Niezłe? Dostałem list z Raju! W załączniku była jedna z tych zabawnych historyjek, ale aktualnie nie jest ona taka zabawna. Nie jest bo jest o tym, że w Raju nie ma już miejsca. Myślę, że to wiadomość dla mnie.

Mało? Mamy koniec października 2007 roku, jestem od miesiąca w Atenach. Piszę dla Palmtopa swojego pierwszego newsa, a kilka dni potem ukazuje się w tym serwisie informacja o śmierci przyjaciela i współpracownika.

Mało? Mamy 22 marca 2009 roku.

http://wypalic-chrom.blogspot.com/2009/03/i-staem-sie-jezusem-amen.html


A na tym filmiku mamy Rescue Me i kilka miesięcy po 11 września 2001 roku. Opowieść 6 duchów. 



[*]

sobota, 24 października 2009

Kojak

To popularny amerykański serial kryminalny z 1973 roku. Głównym bohaterem był detektyw Theodore Kojak. Zagrał go Telly Savalas, a właściwie Aristotle Savalas. Brzmi bardziej znajomo? Tak, aktor był pochodzenia greckiego. Żył w latach 1922 – 1994. Raz zagrał niejakiego Blofelda, czyli przeciwnika samego Bonda, Jamesa Bonda. Czterokrotnie żonaty, ojciec 6 dzieci. Zdobył także międzynarodową karierę muzyczną. Był także producentem filmowym.

Jennifer Aniston także jest pochodzenia greckiego. Jej ojcem chrzestnym jest/był sam Kojak. Antyk jest pełen sławnych Greków, a jak jest współcześnie? Chyba najsłynniejszym obecnie Grekiem jest Wayne Gretzk, czyli wybitny kanadyjski hokeista, i wbrew obiegowej opinii, nie jest on Grekiem : - )


poniedziałek, 19 października 2009

To night is the night...

(Możliwe spojlery)

...Czyli powrót do serialu Dexter. Dwa odcinki na kompie, trailer na YouTubie. Uznajmy, że trzecia seria nie wydarzyła się. Pierwsza i druga... wyśmienita układanka. Ojciec, który dał synowi kodeks, który ma go uchronić przed krzesłem elektrycznym. A tu w drugiej serii okazuje się, że ojciec wychował Dextera na seryjnego zabójcę morderców. Zasady i metody:
  • - Wybrać ofiarę
  • - Sprawzić jej otoczenie i przyzwyczajenia
  • - Poszukać słabych punktów
  • - Przygotować miejsce zbrodni: obłożone folią, która sprawia, że wszelkie ślady biologiczne pozostają wewnątrz
  • - Przywieść gnoja
  • - Rytuał
  • - Pociąć go na kawałki
  • - Dodać nową próbkę krwi do kolekcji
Co w czwartej serii? Dexter odkrywa, że jego syn będzie mordercą? Dexter - ojciec roziny? Dexter wychowujący syna na mordercę? Problemy Dextera ze snem? Szaleństwo Dextera? Rozdwojenie jaźni Dextera?

Wygląda, że osią fabuły będize sprawa Trinity Kilera - zabija trzy osoby i znika na wiele lat bez śladu, po czym powtarza rytuał. Najdłużej funkcjonujący seryjny zabójca na terenie Stanó Zjednoczonych, którego istnienie ciężko udowodnić. Może będzie ok, może nie, zobaczymy.

Dla tych, którzy nieznają Dextera powyższy tekst raczej będzie zniechęcajacy, ale dzisiaj jest ta noc...

czwartek, 15 października 2009

Pierwszy piłkarski post na Wypalić Chrom specjalnie dla Stefana

Tak naprawdę nie jest to pierwszy post, ponieważ dość obficie pisałem o Euro 2008 w kontekście Erasmusa. Tutaj jak się wstydziłem przed całą Europą, że Euro 2012 zostało odwołane (wielki medialny żart zadziałał na mnie...), tutaj o przygotowaniach do meczu z Niemcami, tutaj o mojej teorii błędu statystycznego, a tutaj o meczu z Austrią.

Do tego wpisu bardziej zainspirowało mnie to zdjęcie, które wczoraj na Facebooku umieściła Kati…


…Ratuję wiele rzeczy, ale polska piłka nożna nie jest czymś co mogę uratować, zresztą chłopaki z Luz Brothers potwierdzą to.

Do rzeczy. Chodzi o wczorajszy bojkot meczu ze Słowakami, który btw przegraliśmy 1:0. Przed meczem ktoś z reprezentacji wypowiadał się (nie znam nazwisk naszych Orłów za bardzo), że to nie dobrze, że kibice bojkotują mecz, bo kibic powinien być z drużyną do końca.

Z tego wynika, że to jeszcze nie koniec, i że można upaść niżej? Teraz czytam, że sponsorzy nie chcą być kojarzeni z PZPN-em i masowo wycofują się ze wspierania reprezentacji narodowej. Głos do studia oddaję Stefanowi.

Link

Dość często ktoś mnie zaczepia przez Internet z pytaniami o Grecję. Pytania, „czemu polecasz Grecję na zrobienie Erasmusa?”, „Czy łatwo nauczyć się greckiego, czy dam radę w dwa lata?” (ja po roku opanowałem tak i nie – taka krąży plotka), „Jak znaleźć pracę w Grecji?”. A ja wtedy często działam jak link do jednej Polki, która od dawna mieszka w Grecji, studiuje tam, jest modelką i świetną dziewczyną, a w między czasie zrobiła Erasmusa w Gdańsku. Chyba spotykała się już osobiście z co najmniej dwoma osobami „przysłanymi” przeze mnie.

Raz nawet zadzwoniono do mnie z radia, całkiem niedawno. Ktoś chciał zrobić reportaż o Polonii w Grecji. Jak ustalili mój numer telefonu? Ochrona danych osobowych to kpina, ale głównie sami sobie jesteśmy winni.

Dlatego właśnie Internet jest wspaniały. Obcy ludzie odnajdują się, pomagają sobie. Zawsze staram się odpowiedzieć tak dobrze jak tylko potrafię, tyle, że najczęściej najlepszą odpowiedzią jest właśnie ta dziewczyna, która opiekuje się tymi, których podsyłam.

środa, 30 września 2009

Semana Santa

Ten blog, nie licząc wątku ateńskiego, jest aktualny mniej więcej do Semana Santa, czyli było o tym tutaj i tutaj. Cofamy się w czasie do kwietnia '09. Teraz z perspektywy czasu mogę to opisać na chłodno, a bywało gorąco.

Najpierw krótka anegdota. Wielkanoc w Hiszpanii jest wydarzeniem niesamowitym, i warto coś takiego zobaczyć, tylko gorzej jeżeli mieszka się w epicentrum wydarzeń. Pewnie dlatego Wielki Czwartek profanowaliśmy na plaży.

Pocimy się w ostrym słońcu, słyszymy szum morza i słyszymy "dziś mamy Wielki Czwartek, a plaża w Maladze tętni życiem...". Neva spojrzał na mnie, a ja przytaknęłem. Ten facet był fatalny, zrobili dubla kilku zdań tyle razy, że Neva zdąrzył nauczyć się tekstu na pamięć. Szacun!

Na plaży była jakaś polska telewizja, z platformy cyfrowej. Teraz już nie pamiętam, co to za stacja była, zamieniłem z nimi kilka zdań.


czwartek, 17 września 2009

Cyberpunkowy Luz Brothers


Takie twarze był w stanie wyświetlać w czasie rzeczywistym po włamaniu się do cybermózgów Śmiejący się człowiek, czyli haker klasy A z Ghost in the shell. Najwięcej o Luz Brothers napisał Stefan To miało być moją robotą.

środa, 9 września 2009

Wszystko zdalne! Mam dosyć rzeczy zdalnych!

Ostatnie kilkanaście dni były istnym maratonem intelektualnym pisania pracy magisterskiej, co było epopeją trwającą od 2006 roku, kiedy to między taśmami drukarni Polestar pod Leeds w UK narodził się temat pracy – jego główny zarys. Pewnie to kiedyś opiszę jak mi się skończy Grecja i Hiszpania. Stefan mi świadkiem, że ostatnio pisałem tę pracę jak prawdziwy… powiedzmy, że „bez przerwy”. Praca na temat: „Praca zdalna”. Zrobiłem sobie tylko jedną przerwę, kiedy to Stefan koniecznie chciał, abym obejrzał jakiś telewizyjny show, jakieś takie sobie to było, i nagle zrobiło się ciemno. Stefan mnie napoił piwem, i byłem tak zmęczony, że po ¾ puszki piwa byłem wstawiony. Wtedy też pierwszy raz redakcja Palmtop.pl nabrała fizycznych kształtów, ale o tym innym razem.

Wszystko zdalne, praca też! I ankieta zdalna na temat pracy zdalnej. Właśnie brałem udział w konferencji zdalnej Apple, takiej w pełni multimedialnej, z czatem i w ogóle. Nieważne, idę spać. I nie przeredaguję tego tekstu! Ani jednego, ani drugiego. BTW, udział w konferencjach "stacjonarnych" jest dużo bardziej zabawny.

No i nie zdążyłem pójść ze Stefanem na dziwki w ramach badania tynku usług erotycznych w Secound Life i zbierania materiałów do pracy magisterskiej, więc Stefan rzekł, że możemy to zrobić dla sportu.